[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Epoka "krzyzowcow"
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
Gigantyczne wojsko krzyzowcow pod dowodztwem mojego dziadka i mojej babci podeszlo do saracenskiego miasta. Miasto bylo bez obrony, ale wsrod saracenow pojawili sie nielojalni "kabaniczyki" ich w sumie 2 i babcia z dziadkiem poruczyli tobie z nimi rozpracic sie. Ale zabijac lojalnych "kabaniczykow" jest zabronione!


[blockend:500]

[blockstart:501]
Teraz trzeba wracac do babci z dziadkiem
[blockend:501]

[blockstart:502]
- Wszystko! Nielojalni saraceni zniszczeni, mozemy wracac z powrotem.

Co? My! Wielcy krzyzowcy wszech czasow, my ruszymy dalej na Jajcograd!
Szalenstwo! Wasza pewnosc w zwyciestwo was pogubi! I widzi Petuch, wy przegracie i zostaniecie z niczym.
Co? Ale po co my wtedy zbieralismy tak ogromne wojsko?
Po co w ogole chodzic na krucjaty?
Zeby zabrac jak najwiecej jaj dla slawy i dostania sie do kurnika! Jestem zmeczony prowadzic te glupiutka rozmowe i wyciagnalem ich z pieczary

[blockend:502]

[blockstart:503]
Babka z dziadkiem, za to, ze ty niepobynowales sie, wyslali ciebie do miasta. Misja przegrana!

[blockend:503]
